Najlepsza na świecie

23-11-2013, 09:00
Kategoria: 

Najlepsza na świecie

Ech… zanurzyć usta w takich piersiach. Wykonanych z najprawdziwszej belgijskiej czekolady! Takiej bez grudek, pęcherzyków, nierówności… Przypominającej jedwab!

Dobra czekolada, mówią w Brugii i Brukseli, niekwestionowanych stolicach światowego przemysłu czekoladowego, nie wymaga rozgryzania: sama rozpłynie się na języku. Sprawdzają to właśnie blogerzy z wielu krajów Europy i wszyscy dochodzą do takiego samego wniosku: to jest mistrzostwo świata!

Twórcy czekoladowego szaleństwa w Belgii potrafią o niej opowiadać godzinami. Jak winiarze. Każdy ma własną recepturę, pomysł na skład, na wypełnienie, na mieszankę. Każdy tu jest mistrzem! A belgijskie sklepy wprost zabijają efektami specjalnymi: nie ma zmiłuj, trzeb przystanąć przed taką wystawą, trzeba kupić!

Fot. br7

Belgowie wytwarzają ponad 175 tysięcy ton czekolady rocznie – sami zjadają niemal połowę z tego. Resztę wysyła się do najlepszych sklepów na całym świecie, osiągając w najlepszych latach horrendalnie wysokie zyski. Bo czekolada jest jak złoto.

W sklepach królują praliny, wytwarzane od 1912 roku. Kremowe nadzienie o smaku wanilii, śmietany, karmelu, orzechów, likieru, ananasów i wiśni to wielka tajemnica firm takich jak legendarny Neuhaus, chyba najlepsza na świecie wytwórnia pralinek i niekwestionowany lider opinii w tej branży. To w Belgii wypracowano idealną recepturę czekolady, zawsze zawierającej 100 procent masła kakowego, to tutaj znaleziono patent na doskonałą równowagę między goryczą i słodkością, między tym co zdrowe i tym, co grzeszne.

TU PACZ! Grzeszę od wczoraj. I długo będę grzeszył. Choć w zasadzie czekolady tu nie jem – raczej delektuję się jej widokiem, koncepcjami plastycznymi, pomysłami na ekspozycję. O samej czekoladzie nie ma co pisać i nie ma sensu jej pokazywać – ona jest wyłącznie do jedzenia. Ta z Belgii szczególnie!

Fot. br5

Fot. br15

Fot. br16

Do góry