Test na odwagę

31-10-2013, 09:00
Kategoria: 

Test na odwagę

Zrób sobie test na odwagę. Idź do księgarni i poproś o książkę. Po prostu zapytaj, czy już jest. To może brzmieć następująco: Dzień dobry, czy ma pani „Zgorzkniałą pizdę”?

Nie pomnę już, który z tygodników opublikował recenzję książki Marii Sveland „Zgorzkniała pizda”, bodaj była to „Polityka”, ale pamiętam ból, z jakim przychodziło jej omówienie i tę niechęć do pokazania okładki. Tymczasem Sara, główna bohaterka powieści, mówi w niej o sobie to samo, co tysiące kobiet, jej rówieśniczek:

Mam dopiero trzydziestkę, a jestem już tak zgorzkniała. Kawał zgorzkniałej pizdy i tyle.

I żeby nie było – nie będę się wymądrzał, że już jestem po lekturze, że już wiem wszystko i już mam do niej stosunek (cokolwiek to słowo w kontekście Sary znaczy), dopiero się za nią wezmę, powiem więc tylko jedno – testu na odwagę w Empiku nie zdałem. Przeklinam jak szewc, ale nie widząc książki na półkach z nowościami, nie znalazłem w sobie dość odwagi, by podejść do dziewczyny za ladą i zapytać… czy jest…

Wolałem pójść w regały, tam ją sobie wynurkować i dopiero wtedy podszedłem do kasy. A w kasie dziewczyna:

– O, ma pan „Pizdę”. Bardzo dobra!

Do góry