W drodze do Szarloty

14-06-2013, 09:00
Kategoria: 

W drodze do Szarloty

Najbardziej hipsterskie miejsce w Wawie – Charlotte. Chleb i Wino – przy Placu Zbawiciela, kusi od rana do nocy. Widok nadpalonej przez tępaków tęczy i smak bagietek mają moc niezwykłą, nie dziwi więc, że przyciąga tysiące osób dziennie. Dla nich właśnie mam jedno intelektualne zadanie: zatrzymajcie się przy Marszałkowskiej, o kilka numerów przez Szarlotą.

A ściślej: u zbiegu Marszałkowskiej i Placu Konstytucji, w salonie wystawowym Marchand należącym do Desy Unicum, która organizuje wyśmienite Aukcje Młodej Sztuki – w każdym miesiącu oferując kilkadziesiąt znakomitych płócien. Ceny wywoławcze zaczynają się od 500 złotych, wszyscy twórcy, albo zdecydowana większość, to ludzie młodzi i bardzo młodzi, z wielkimi zdolnościami. Ale o tym za moment.

Fot. sza5

Warto wpaść już teraz. W Desie jeszcze przez kilka dni, do 17 czerwca, czynna jest wystawa prac Marka Sobczyka. Wiem, wiem, Sobczyk to małolat z 55. rocznika, ale to co pokazuje obecnie, to prace uniwersalne, zawsze świeże, błyskotliwe. Lapidarne hasła przemieszane z konturami postaci, tonące w miszmaszu symboli, kulturowych kodów i znaków. Cytaty, komiksy, zdziwienia, poczucie humoru, abstrakcja, myśl pokrętna i dusza-nasza-narodowa – to wszystko można znaleźć w pracach Autora.

Mnie najbardziej zagrało w duszy to, Pięćdziesiąt Dziewięć Siedem-Dziesiątych Pierwszych:

Fot. sza2

No i fantastyczny Pstrąg – Dar Czystych Wód, który wita zwiedzających…

Fot. sza4

I gdybym miał powiedzieć, przy czym włosy stanęły mi dęba z uśmiechu, wskazałbym tę pracę: Palenie Zabija [Camel Portret]…

Fot. sza3

Sobczyk pracował z Piotrem Młodożeńcem (projekt Zafryki trwał bodaj 14 lat!), a prace tegoż wisiały w swoim czasie w siedzibie korpochy, którą miałem okazję zasilać swoim dupskiem. Od lat tworzy własne intelektualne/malarskie/biograficzne rebusy, bawi się słowem, myślą, kreską. I ma w Marchandzie naprawdę dobrą wystawę…

TU PACZ! A tymczasem… młodzi gonią…! Kolejna aukcja już niedługo, 25 czerwca, od godziny 19, można kupować bezpośrednio i śledzić ją w internecie, a jak zdążyłem się zorientować w najnowszym katalogu, prace młodych twórców są naprawdę ekscytujące. Te nazwiska już teraz warto wpisać do kajetu: Nikodem Baiser, Katarzyna Jaśnikowska, Mariusz Kaczmarek, Tomasz Poznysz… Oto ich prace w moim radosnym kolażu:

Fot. sza_kolaz

Czy na Aukcji Młodej Sztuki każdy może znaleźć coś dla siebie? Bezdyskusyjnie – tak! To są cholerni uzdolnieni młodzi ludzie – większość to roczniki dekady lat 80. – grzeszni-niegrzeczni, intrygujący, potrafiący szokować, zachwycić, wbić w zadumę. Wiem, że nie jest to temat na poranną kawę w Charlotte i że trzeba nieco zboczyć, jadąc rowerem lub tramwajem, ale…  warto. Miejsce na to zasługuje, twórcy również.

Do góry