Proste marzenie: skoczyć z miseczki 65A do 85F!

23-03-2013, 09:00
Kategoria: 

Proste marzenie: skoczyć z miseczki 65A do 85F!

No nie wiem… Porwę się na temat, który mnie przerasta i którego sam nie mogę organoleptycznie sprawdzić. Odkryłem preparat na powiększenie piersi. Codziennie dwie kapsułki i już. To nie może być prawda – czy to jednak JEST PRAWDA??? Wie ktoś?

Historia zaczęła się banalnie. Poszedłem do apteki. Wiesz, takiej apteki w starym, nawet bardzo starym stylu, z prawdziwą Panią Magister sporo młodszą od apteki, ale bezbłędnie pogodną i, jak się okazało, błyskotliwie inteligentną. Ja, prosty żuczek, chciałem kupić najzwyklejszy syrop na kaszel, bo już mnie szlag trafia, gdy wyrywam sobie resztki oskrzeli z powodu opóźnienia zimy; zima strasznie nam się opóźnia w tym roku.

Nie zdążyłem otworzyć ust… Oszołomienie nadeszło via oczy.

Byliśmy w aptece sami, ja i Pani Magister, a między nami TO. Kilka opakowań Bust Forte stojących jedno na drugim na samej szpicy lady. I plakat reklamowy.

Stoję, patrzę, czytam: Kuracja ujędrniająca biust. Unikalna formuła, która POWIĘKSZA i ujędrnia kobiece piersi.

Ważne i obezwładniające wydało mi się od początku to, że chodzi o KOBIECE piersi. My, faceci, znów czujemy się seksistowsko pominięci. Ale dobrze, pomyślałem, i palnąłem najgłupiej jak było można.

Cytuję teraz – i zwracam uwagę na przelot, jakim  wykazała się Pani Magister…

Ja:W sumie to… chciałem… na kaszel coś chciałem… ale… muszę panią zapytać…

Pani Magister:Słucham.

Ja (czując się jak wtedy, kiedy pierwszy raz kupowałem prezerwatywę): – Bo tak. Chciałbym dziś uprawiać seks i potrzebne mi są duże piersi… a tu widzę ten preparat…

Pani Magister (całkowicie poważnie): – No i?

Ja (zmieszany): – No i tak patrzę na ten Bust Forte… i proszę mi powiedzieć… to… działa? Rosną?

Pani magister (niewzruszona): – Mogę panu dać dwie kapsułki, połknie pan, posiedzi ze dwie godziny i zobaczymy…

Serio: dawno już nie miałem tak zakręconej rozmowy w jakimkolwiek sklepie. Zaczęliśmy rozmawiać. Mnie problem piersi osobiście nie dotyka, ale wiem, że istnieje.

Kiedy pracujesz w środowisku, w którym trzy czwarte facetów to kobiety, o piersiach wiesz wszystko!!!

Wiem zatem, że są kobiety, które dla siebie, ukochanego oraz koleżanek (kolejność przypadkowa) – a także dla mediów – zrobią wszystko, by biust nie tylko wyglądał na większy, ale by BYŁ większy. Jak największy! Ładują więc pod skórę silikon i nie wiem co tam jeszcze: watę, żelazo, gumę do żucia, pomarańcze lub mandarynki, piłki futbolowe  i inny botoks – byleby tylko zyskać na objętości!

Skoczyć z miseczki 65A do 85F!!! W jeden tydzień!

A tu nagle – preparat… Kapsułki… Jakieś takie zbyt proste rozwiązanie, nieinwazyjne.

Pani Magister: –  Nie odpowiem panu, czy to działa, bo nie znam żadnych wyników badań, ale panie, które u nas Bust Forte kupują, nie wracają z pretensjami, a powiedziałabym, że wręcz przeciwnie. Więc pewnie pomaga… Na kaszel jaki…? Suchy? Szczekający? Czy mokry?

Kaszel jest szczekający, więc mam syrop na szczekający kaszel, który świetnie działa, ale po przyjściu do domu i obejrzeniu meczu – dziękuję wam, chłopaki, że wygryźliście trawę na Narodowym i przerżnęliście tak pięknie – spojrzałem na stronę internetową preparatu. I wyszło na to, że Pani Magister miała rację!

Czytam…

Produkt dostarcza organizmowi niezbędnych substancji odżywczych, które wpływają na kształt biustu i sprężystość skóry… Jest alternatywą dla inwazyjnych zabiegów chirurgii estetycznej… Poprawia kondycję skóry, włosów i paznokci…

No w tym ostatnim zdaniu już pojechali kompletnie: wszystkomające i nawszystkodziałające kapsułki to brzmi zbyt pięknie, żeby było prawdziwe… Ale może to prawda? Jeśli użyję i zadziała, co wtedy?

TU PACZ! Co jest sprawcą tego cudu domniemanego? Teraz poczuję się jak prawdziwy zielarz, a nawet jak zielarka (potoczna nazwa czarownicy).

Bierzesz szczyptę 65 mg ekstraktu szyszek chmielu… Dodajesz 41 mg ekstraktu nasion kopru włoskiego i mieszasz to wszystko o północy, w pełni księżyca… A gdy wilk wyć zacznie, dodajesz 20 mg ekstraktu czerwonej koniczyny i przyprawiasz 20 miligramami ziela pokrzywy zwyczajnej, bacząc, byś rąk nie poparzyła…

Wszystko to mieszasz, ładujesz do uprzednio przygotowanych kapsułek i łykasz za dnia, a gdy twój luby nadejdzie, piersi twych nie pozna on i zapyta – DODA???

A TO TY BĘDZIESZ, w rzeczy samej.

Pani Magister! Naprawdę dziękuję za kilka słów szczerej prawdy. Nie wiem tylko, jak ją sprawdzić.

PS. Syrop działa. Nie wiem jak z potencją, ale kaszel ustał.

Fot. Jordan Carver

Do góry