Moja podróż pomiędzy muralami

03-03-2013, 09:00
Kategoria: 

Moja podróż pomiędzy muralami

W jednym z pierwszych wpisów wyznałem tu swój szacunek dla sztuki street art, a szczególnie Ernesta Zacharevica. Teraz przyszła pora na kontynuację. Pół sobotniego wieczoru spędziłem w portalu streetartview.com, dzięki któremu (i technologii Google) można oglądać murale z całego świata. Mam wrażenie, że zobaczyłem wczoraj wszystkie, które namalowano…

Ta podróż przez światowe dokonania graffiti, wśród których – trzeba to przyznać – wyróżniają się także Polacy, jest więcej niż pouczająca. Widziałem wczoraj dzieła porywające, bajeczne i baśniowe, szokujące, obrzydliwe, pobudzające emocje, zabawne, proste i potwornie skomplikowane. Zewsząd. Z Nowego Jorku, Amsterdamu, berlińskiego Kreuzberga, Moskwy, Tokio, Manili, Toronto, Trutnova, Kijowa, Łodzi. Zwłaszcza Łódź ze swoją galerią Urban Forms i gdańska Zaspa mają w tym zestawieniu dużą wartość…

Pasja. To najważniejsze ze słów, które towarzyszy tym artystom i ich dziełom. O ileż bardziej bywają kreatywni, zaskakujący i oddający hołd prawdziwym wartościom niż twórcy reklamowego chłamu, który patrzy na nas z tysięcy billboardów i szmat outdoorowych, zawłaszczając całą przestrzeń publiczną…

Street artu się nie opowiada, tę sztukę trzeba obejrzeć. Zapraszam w podróż – tutaj, w streetartview.com – gdzie jest odrobinę trudniej, za to murale można obejrzeć bezpośrednio w ich naturalnym środowisku – i tutaj, na portalu Street Art Utopia, gdzie jest dużo prościej, ale satysfakcja chyba jednak mniejsza. A na zachętę – kilka dzieł z Berlina, Montevideo, Londynu, Filadelfii i kilku innych miejsc na świecie.

Autorzy: Fin Dac, David Walker, Borondo, Eduardo Relero,
SmugOne, MTO, Sepe, Lump, Chazme, Blu

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

Tagi: 
Do góry