Ubieramy kobietę (4). Platyna z Venezii, trupia czaszka z Hego’s

20-02-2013, 09:00
Kategoria: 

Ubieramy kobietę (4). Platyna z Venezii, trupia czaszka z Hego’s

Sąsiad zagrał dziś tak głośną muzykę, że aby nie pójść mu przywalić, przejechałem się po sklepach z butami. Venezia nie oferuje mężczyznom na wiosnę niczego nowego, natomiast oferta dla kobiet jest co najmniej fascynująca. W Hego’s znalazłem natomiast pierwszą wiosenną obrzydliwość.

Jakoś się kolorowo robi, przynajmniej w sklepach, nie uważasz? To, co leci z nieba i woła o pomstę, ma więc na szczęście kontrę w postaci coraz ciekawszych wiosenno-letnich kolekcji. Zaczynają się pojawiać już nie tylko w sieci…

Nie ukrywam, że poszedłem do Venezii za głosem rozsądku, serca i przyzwyczajenia, ponieważ zwyczajnie lubię tę markę i kupiłem w niej wiele butów. Z roku na rok widzę jednak, że to co oni chcą proponować mężczyznom, ma się coraz gorzej do oferty obuwia damskiego… Ostatnie ładne męskie buty tej marki widziałem wczesną jesienią, czyli dawno. Na razie w męskiej sekcji jest czarno, zimno, nieprzyjemnie. Wkrótce stracą klienta…

Bardzo kolorowo było natomiast w sekcji obuwia damskiego. Ceny jak to w Venezii, bez 300-400 złotych nie podchodź. Ale niektóre modele warte są każdych pieniędzy, serio… Podoba mi się – choć nie jestem fanem złota – model Savana. Umówmy się, że to co widać na fotografii jest kolorem pośrednim pomiędzy platyną, srebrem i złotem, ale same buty (399 zł) w rzeczywistości są świetne, aż przyjemnie patrzeć jak się świecą, krzyczą bardzo oryginalną kolorystyką. W takich butach – wyjdziesz z tłumu na pewno!

Fot. V4

Ten trend podtrzymuje także model botków Oro (599), który świetnie łączy skórę z grubo tkanym materiałem. Kolorystyka srebrno-szaro-beżowa. Są lekkie, przewiewne, świetnie nadają się dla kobiet z charakterem. Szkoda, że nie ma takich dla facetów…

Fot. V3

A to już modele Cuoio i Corda (w tej samej cenie 399). Buty zwykłe-niezwykłe, do dżinsów, legginsów i grubych rajstop (oczywiście – w kropki!), lekkie i wesołe. Idealne do biegania po wiosennym mieście.

Fot. V2

Tu z kolei (po lewej) modele Ocr i Ara (459 zł), które być może nie powalają urodą, ale jakoś mi pasują do dziewczyn niespecjalnie przywiązanych do elementarza własnej płci. Są takie, kiedyś nazywano je chłopaczarami, bo stylizowały się na facetów. Coś w tych butach jest – zagadały do mnie z daleka przede wszystkim ciepłymi kolorami, jakby chciały powiedzieć: halo, chłopcze, jeśli masz stópkę 36, to możesz sobie nas kupić… Niestety, na mnie są za małe. Ale są fajne, o. Na te po prawej nawet nie patrzę – nie lubię takich modeli, choć wiem, że mają wiele zwolenniczek…

Fot. V1

No i na koniec – wizyta w salonie Hego’s. Markę proszę o wybaczenie, bo wiem, że jej obecność wzmacnia polski rynek odwagą, krojem, zestawieniami kolorystycznymi (piękne są damskie czółenka z wielkimi kolorowymi kulami na przedzie – super!), ale tym razem dostrzegłem TO obrzydlistwo…

Sam but jest ładny, ciekawy (jak wy możecie IŚĆ brukowanym chodnikiem w takiej szpili???), ale jego podbicie… ta czaszeczka… kolorystyka… wzór… Nie, no, chłopaki (czy kto tam u was projektuje taki badziew), weźcie się walnijcie tym obcasem, co? Przecież to obciach. Stylowy, ale obciach. Jak zobaczę dziewczynę w takich butach i z czaszką na podeszwie, to uklęknę, zwrócę koszty zakupu i powiem – dziecko kochane, nie noś, nie kompromituj rodziców! ;-)

Fot. V6

Aha! Na tytułowym zdjęciu jest dziewczyna z kolekcji Unisono, z butami z Venezii. Czy ja tu już pisałem, co sądzę o ćwiekach? Sądzę otóż, że mi się nie podobają, ale… Jeśli producent umie je ładnie „nie eksponować”, jeśli potrafi nie podkręcać ich kolorystyki wielkim błyskiem złota, to… nawet mogą być. Te tutaj są spoko. Ćwieki rulez! (Że też mi takie zdania przez klawiaturę przechodzą!!!)

…a kiedy wróciłem do domu, sąsiad emitował właśnie „Chelsea Hotel” Cohena i cały dom dygał z radości. Tak to możesz grać, didżeju od siedmiu boleści. Choć teraz piłuje T.Love… Kto dzisiaj słucha dziadka Muńka??? 

Tagi: 
Do góry