Flanelowy facet nigdy nie będzie dobrym kochankiem!

18-02-2013, 09:00
Kategoria: 

Flanelowy facet nigdy nie będzie dobrym kochankiem!

Co byś powiedziała, gdyby pojawił się tutaj tysięczny tekst z cyklu „10 typów mężczyzn, z którymi nie warto iść do łóżka”? Już-już miałem brać się za bary z tym jakże wdzięcznym tematem, gdy nagle olśnienie – hej, chłopie, a jakie ty masz właściwie doświadczenia z mężczyznami w łóżku, hę???

Fakt. Przykro się przyznawać: nie mam. Żadnych nie mam. A przecież czytam! Kto, jak się sprawdza, jaki typ byłby najdoskonalszy, a jaki nie bardzo. Jeden z Ważnych Wspaniałych Blogerów zrobił jakiś czas temu ranking z typami facetów, z którymi lepiej nie sypiać – triumfował w nim „przesraniec romantyczny” przed „średniakiem” i „panem banałem”. Ostatnie miejsce zdobył typ określany mianem „beztalencie”.

Ja odnalazłem się w wielu kategoriach, choć najbardziej pasowałoby mi ulokować się pośrodku, a ściślej na miejscu 4, w kategorii „dziad”.

Dziad to jest taki typ, z którym lepiej nie sypiać, gdyż nosi flanelowe koszule, nie zna się na modzie, pachnie tanią wodą kolońską i wygląda jak ostatnia fleja. Mógłbym się obrazić na taką charakterystykę, gdyż ponieważ wyciąganie wniosków o walorach seksualnych na podstawie wartości użytkowanej wody kolońskiej wydaje mi się skrajnym debilizmem, ale spoko – mogę to kupić. Znaczy: że nie warto ze mną iść do łóżka, gdyż się nie znam na modzie, a nawet się do tego przyznaję.

Co jednak ma zrobić w łóżku facet określany mianem „pan banał”? Z nim do łóżka też nie warto, ponieważ „nie lubi Dody, Wiśniewskiego, Britney Spears, Rubika, Faktu i Super Expressu”? I znów – wykapany ja! Także i w tej wersji (bo nie lubię) nie nadaję się do łóżka!

A weźmy numer pięć z rankingu, czyli typ „misioooo”. No misio, jak to misio, chce być głaskany przez cały dzień, ma twarz zbitego spaniela i był „co najmniej dwa razy rzucony przez kobietę”. I znowu o mnie! Już w trzeciej postaci nie nadaję się do łóżka…

I jeszcze sprawdźmy pana o najgorszej charakterystyce: „beztalencie”, czyli faceta, który na pytanie „czy poza tym głupim ryjem cokolwiek wyróżnia cię z tłumu?”, odpowie – nic. Nie chciałbym sprawiać satysfakcji blogerowi, ale znów celnie trafił. Mnie także nic z tłumu nie wyróżnia.

A zatem podsumujmy.

Fot. Body_1

Banalny facet, który nie lubi Dody, nosi flanelowe koszule, lubi być głaskany i nie wyróżnia go z tłumu uroda blogera, szans na seks z kobietą praktycznie nie ma żadnych – zostanie odrzucony już na pierwszej randce. Mógłby wprawdzie zaproponować damie: sprawdź mnie W TRAKCIE pierwszej randki – i dopiero potem porzucaj – ale wtedy z łatwością dałoby się go zakwalifikować do kategorii „przesraniec romantyczny”, a takiego trzeba omijać z daleka. Albowiem „nie nawilża”. To znaczy – nie ma z nim chemii.

Zawsze mnie zastanawia łatwość stawiania takich diagnoz, szczególnie przez facetów, którzy dalecy są od posługiwania się własnym przykładem. Bloger mógłby na przykład ułożyć zestawienie pod hasłem: „10 powodów, dla których kobiety słusznie nazywają mnie dupkiem” i byłoby to wyjątkową formą autoterapii. Nic tak bowiem nie pomaga facetom z kompleksami, jak uczciwie dogłębne spojrzenie w lustro.

Czy jest więc sens pisać ranking ustalający typy mężczyzn, z którymi nie warto iść do łóżka? JEST! Zawsze jest sens budowania rankingów, ponieważ ułatwiają one czytelnikom odnaleźć się wśród konkretnych kategorii lub gdzieś pomiędzy nimi, a mądrym wręcz pozwalają na korektę własnego zachowania. Ja już np. wiem, że muszę wreszcie zdjąć flanelową koszulę, kupić płytę Dody, włożyć do marynarki najnowszy Fakt (boże, chyba zaraz zwymiotuję) i założyć ciemne okulary, by facjata lekko zginęła w bylejakości. I w takim stanie mogę nie tylko pójść do łóżka z kobietą, ale nawet napisać własną listę!

Hmmm… napisanie listy przyjdzie mi łatwiej.

TU PACZ! 7 typów mężczyzn, z którymi WEDŁUG MNIE nie warto iść do łóżka:

  1. TYP MŁODY. Kiedy ma pięć lat, nie porywaj się z motyką na słońce. Albo – połóż się obok, poczytaj mu bajkę, może cholera jedna wreszcie zaśnie i wtedy będziesz mogła spokojnie włączyć pranie.
  2. TYP PANA Z OKŁADKI. Nie warto. Weź poprawkę na Photoshopa: facet gładki z okładki na pewno jest dziobaty po ospie, ale grafik nad nim popracował i zrobił go na u-bóstwo. Nie idzie się do łóżka ze zrobionym facetem. I pamiętaj, że Photoshop może podnieść ostrość, saturację, balans bieli i sto innych rzeczy, ale NA TO nie licz.
  3. TYP WOJEWÓDZKI. Ostatecznie – możesz, ale miej świadomość! O poranku, gdy włączysz jedną z telewizji śniadaniowych, w przeglądzie prasy zobaczysz swoją twarz, nogi, ręce i coś więcej, i dowiesz się, która jesteś w kolejności, ile masz lat, że masz początki celulitu  i że setka jego ex zdążyła cię już totalnie znienawidzić. Po co ci to?
  4. TYP KSIĄDZ. Ponieważ księża programowo nie chodzą do łóżka z kobietami. A ta lista nie jest dla chłopaków.
  5. TYP BIEDROŃ. Patrz argumentacja powyżej.
  6. TYP CHYTRA BABA Z RADOMIA. Bo ci gwizdnie dwie zmiany pościeli z IKEA, kiedy pójdziesz do toalety zdjąć z siebie elewację makijażu i – tyle go widzieli. Po co ci to?
  7. TYP BLOGER WSPANIAŁY. Jeszcze nawet na dobre nie zaczniesz wspinać się na szczyt, a już przeczytasz na jego blogu, że byłaś kiepska i nie mieścisz się w pierwszej setce kobiet, z którymi warto pójść do łóżka. Po co ci to?

Z całą resztą można próbować.

Fot. dutchbodybuilding.com, wallpaperswala.com

Do góry