Zobacz, dlaczego mi wstyd przed kobietami

03-01-2013, 11:30
Kategoria: 

Zobacz, dlaczego mi wstyd przed kobietami

Moja deska sedesowa po roku od zakupu! Czaisz to? Siada na niej max 80 kilo faceta, a ta wygląda jak zużyta STULETNIA klapa z wojskowych koszar! Hańba!

Rok temu poszedłem sprawić sobie życiową przyjemność: w ostatniej fazie remontu mieszkania wymieniłem deskę klozetową. Mówiąc szczerze, nie spodziewałem się wówczas, że tyle tych desek produkują. Deska to deska, plastik lub drewno, biała lub kolorowa. A zobaczyłem nawet wzory z żyletkami nawleczonymi na sznurek, o tych z motywem drutu kolczastego i motywami papieru toaletowego nie wspominając. Kobiety stawały głównie przed tymi tu:

Sedesy.jpg

Nie mój styl, ale jak na sedes – bajka. Ja poszedłem w klasykę i kolorystykę zbliżoną do całości łazienki. Mocna, wydawało mi się, solidna klapa z płyty mdf. Niebieściutka, z dość pretensjonalnym motywem kropli wody, ale niech jej tam, to tylko klapa. Tak wyglądała od spodu w dniu zakupu:

Sedes oryginał.jpg

Niby-solidne mocowania… Używałem ją przez rok z długimi przerwami na urlopy, wyjazdy służbowe i noclegi po innych domach. Leżała spokojnie, nie angażowana częściej niż dwa-trzy  razy dziennie, a czasem nawet rzadziej. Myta, czyszczona, dopieszczana, bo łazienka świadczy o mnie.

I co? I g…! Tyle z niej zostało. Ostrożnie, to widok tylko dla ludzi o silnych nerwach:

sed3.jpg

I weź tu teraz zaproś kobietę, wpuść ją do łazienki – powiedz: siadaj, kochana! Czuj się swobodnie, to twój kochany tak zadbał! A ona jak nic – wypatrzy wypatroszony sedes i porzuci, nie dopuściwszy nawet do słów tłumaczenia, pomstując na męskie dziadostwo! Że o niedoszłym seksie nie wspomnę.

Nieeeee! Po moim trupie!

TU PACZ! NO PASARAN! NEVER!

Ja sobie tego producenta wylukałem, po ponownym wejściu do Liroy Merlin. To firma Duschy z Łomianek, importer jakiegoś szwedzkiego badziewia –  chłopaki sedesiaki, macie u mnie przejechane! Już was nie ma. Nigdy więcej desek sedesowych od tego producenta!

Do dupszy z nimi!

Do góry