Ze słońcem w tle

30-01-2013, 18:41
Kategoria: 

Ze słońcem w tle

Na początku stycznia pisząc tu o winie Monile obiecałem, że czasem zajrzymy prosto do apulijskich winnic. No i jesteśmy – zapraszam na butelkę Chardonnay Aura, z samego serca Apulii.

„Zapach winogron mam w sobie, czuję go w każdym miejscu – pojawia się falami, w rytmie wiatru…” Ładnie napisane? Kiczowato. Kilka lat temu chciałem poświęcić apulijskim winom specjalny serwis w internecie, ale zabrakło mi wiary w siebie i czasu; pozostało po tamtym zrywie jedynie kilka gotowych, lekko nawiedzonych tekstów. Przed domem dziadków w Martina Franca stoją traktory pełne winogron. Jest początek września, dni winobrania, kupa dzieciaków biega wzdłuż ogromnych pojemników i obrzuca się kulkami winogron, starsi wybierają co okazalsze grona – wąchają, smakują, przeżuwają, pokazują je sobie, licytują. Pachnie słodyczą, słońcem, jest gorąco…

No… Mamy styczeń 2013 roku, za oknem leje deszcz – pierwsze oznaki, że wiosna wkrótce jednak wygra z zimą. Przede mną butelka chardonnay aura, trzyletnie, aromatyczne, pięknie zrównoważone, o słomkowej barwie. Obok butelki mój ulubiony, jedyny kieliszek – ma ponad osiemdziesiąt lat, kupiłem go dawno temu na pchlim targu, razem z jego burzliwą historią. Grube szkło, z niewielkimi bąbelkami powietrza – dziś trafiłoby do odpadów, wtedy, na zabitej dechami mazowieckiej wsi, musiało być  przebojem. To polski kieliszek. Charakterny.

Śródziemnomorski klimat z jego stabilną pogodą, z dużą ilością słonecznych dni i deszczową zimą idealnie nadaje się do uprawy najbardziej szlachetnych odmian winorośli i produkcji doskonałych win. A italijskie wina, jak twierdzą Apulijczycy, narodziły się właśnie w Apulii (nie powiem, co na to mieszkańcy Veneto i Toskanii, bo musiałbym przeklinać…) i właśnie stąd każdego roku wędrują w świat tysiące butelek wspaniałego, niestety – często niedocenianego wina.

Lubię kolekcje Sole di Puglia, czyli Słońca Apulii. To wina lekkie, do picia jako młode, doskonałe do codziennych posiłków. Świetnie pasują do ryb, białego mięsa, serów. Można je popijać jako aperitif, jeśli ktoś tak lubi, można je sączyć przy muzyce, samotnie lub w dużym gronie.

Moja butelka aury pochodzi z winnicy Tenute Giramolo, położonej w dolinie d’Itria, niedaleko Martina Franca, znanej nie tylko z siedliska domów trulli (tu: najsłynniejsze Alberobello), ale przede wszystkim mającej znakomite warunki uprawy winorośli. Moszcz z tego regionu Apulii jest zdrowy, ma wysoki poziom akumulacji węglowodanów, dużo dobrego cukru, a słońce czuć w każdym łyku. Winnicę Tenute Giramolo założono w 2000 roku i mimo młodego wieku firmy, produkuje się w niej ponad półtora miliona butelek świetnego wina. Trunek przechowuje się w piwnicach ulokowanych dwa piętra pod ziemią, wykutych w wapiennej skale – prowadzą do nich te monumentalne schody:

Fot. Schody

Najlepsze wina dojrzewają w stożkowych, dębowych kadziach:

Fot. Kadzie_stozkowe

Wino przechowywane są w beczkach dębowych; zasady topowych kolekcji nakazują przechowywać je tak przez okres co najmniej 5 lat. Te najbardziej popularne i najtańsze wina sprzedawane są niemal na pniu w dziesięciu krajach Europy.

Fot. beczki_piwnica

Chardonnay aura to jedno z moich ulubionych apulijskich win; najdoskonalsze jest – ale to wyłącznie moja osobista opinia – primitivo, któremu warto by tu kiedyś poświęcić odrębny wpis. Doceniane przez smakoszy, w Polsce ciągle mało znane. Dziś jednak miałem smak na białe winogrona: świeży smak z nutą owoców, żółtych kwiatów. No i oczywiście ze słońcem w tle. 

Do góry